Zakupy, inwestycje i płatności przeniosły się do internetu, więc kontakt z nieuczciwym sprzedawcą lub fikcyjną platformą bywa kwestią kilku kliknięć. Kiedy sprawa trafia na policję lub do prokuratury, cyfrowy przebieg zdarzeń trzeba przełożyć na dowody, terminy i decyzje procesowe. Podpowiadamy, co może utrudniać dochodzenie praw przez ofiary oszustw internetowych.
Dlaczego sprawcę oszustwa internetowego trudno ustalić?
Sprawcy oszustw internetowych zwykle stopniowo budują zaufanie pokrzywdzonego, zanim zdąży się on zorientować, że padł ofiarą przestępstwa. Fałszywe ogłoszenie, fikcyjny profil sprzedawcy, podrobiona strona banku albo wiadomość podszywająca się pod firmę kurierską mają skłonić do szybkiej wpłaty lub podania danych. Pieniądze trafiają później na rachunek założony na cudze dane albo konto osoby wykorzystanej jako tzw. słup. Przy oszustwach inwestycyjnych dochodzi jeszcze obrót kryptowalutami, zagraniczne platformy i komunikatory, z których da się szybko usunąć historię rozmów. Ustalenie sprawcy utrudnia też transgraniczny przebieg zdarzenia. Jeden numer telefonu może pochodzić z polskiej sieci, rachunek bankowy z zagranicznej instytucji płatniczej, a strona internetowa działać przez serwer poza Unią Europejską. W takich sprawach prawo karne styka się z analizą danych cyfrowych, bankowych i telekomunikacyjnych, dlatego samo imię z profilu albo numer konta rzadko wystarczają do wskazania konkretnej osoby.
Dlaczego szybka reakcja po oszustwie internetowym ma znaczenie?
Po ujawnieniu oszustwa internetowego czas wpływa na szansę zabezpieczenia pieniędzy i danych. Kontakt z bankiem pozwala zgłosić podejrzaną transakcję, złożyć reklamację oraz sprawdzić, czy da się wstrzymać przelew lub uruchomić procedurę chargeback przy płatności kartą. Bank w określonych sytuacjach może czasowo zablokować środki, a następnie zawiadamia organy ścigania, więc szybkie zgłoszenie zwiększa szansę, że pieniądze nie zostaną wypłacone dalej. Równolegle trzeba zachować materiał cyfrowy, zanim zniknie z internetu. Chodzi o wiadomości, linki, potwierdzenia płatności, numery rachunków, dane z ogłoszenia, adres strony, zrzuty ekranu oraz informacje o użytym komunikatorze. Gdy doszło do przejęcia konta społecznościowego, przydaje się ostrzeżenie znajomych i zabezpieczenie dostępu do profilu. Przy podejrzeniu kradzieży danych można także zastrzec numer PESEL. Zwłoka ułatwia sprawcy zamknięcie konta, usunięcie domeny i przeniesienie środków przez kolejne rachunki.
Jakie dowody mogą pomóc w sprawie o oszustwo internetowe?
W sprawie o oszustwo internetowe liczy się materiał, który pokazuje cały przebieg zdarzenia od pierwszego kontaktu ze sprawcą do utraty pieniędzy. Na przykład, potwierdzenie przelewu wskazuje numer rachunku, kwotę, datę oraz tytuł transakcji. Należy przedstawić korespondencję ze sprawcą, z której wynika, jakie obietnice składał pokrzywdzonemu i w jaki sposób nakłaniał go do zapłaty. Poza tym zrzuty ekranu z ogłoszenia, aukcji, profilu sprzedawcy lub fałszywej strony pomagają odtworzyć treść, która mogła wprowadzić w błąd. Przydatne są też wiadomości SMS, e-maile z linkami, numery telefonów, identyfikatory w komunikatorach oraz historia logowań, jeżeli doszło do przejęcia konta. Materiał dowodowy powinien być czytelny i możliwy do powiązania z konkretną datą. Dlatego lepiej zachować całe wątki rozmów niż pojedyncze wyrwane fragmenty. W zawiadomieniu należy opisać kolejność zdarzeń prostym językiem. Organ prowadzący postępowanie może później wystąpić do banku, operatora płatności, platformy sprzedażowej lub dostawcy usług internetowych o dane, których pokrzywdzony sam nie uzyska.
Co zrobić, gdy postępowanie w sprawie oszustwa zostanie umorzone?
Umorzenie sprawy z powodu niewykrycia sprawcy oszustwa internetowego nie zamyka drogi do dalszych działań. Pokrzywdzony ma prawo sprawdzić, jakie czynności wykonano i czy organ sięgnął po dostępne źródła danych. W aktach można szukać odpowiedzi, czy zwrócono się do banku odbiorcy przelewu, zabezpieczono informacje z platformy sprzedażowej, sprawdzono numer telefonu, adres IP, historię rachunku albo powiązania z podobnymi sprawami. Jeżeli decyzja wydaje się przedwczesna, przepisy przewidują zażalenie na postanowienie o umorzeniu. Termin zwykle wynosi 7 dni od doręczenia decyzji, dlatego reakcja po odebraniu pisma wymaga sprawdzenia daty i pouczenia. Adwokat w takiej sprawie analizuje zwykle akta, ocenia kompletność czynności dowodowych i wskazuje, które ustalenia mogły zostać pominięte.
Ofiarom oszustw internetowych najtrudniej przejść przez sprawę wtedy, gdy za stratą pieniędzy stoi kilka osób, cudze dane i szybki przepływ środków. Dochodzenie praw utrudniają też braki w materiale dowodowym, krótki termin na reakcję procesową oraz decyzje organów, które wymagają dokładnej analizy akt.


